network-connection-414415_1920Dostęp do internetu w szkołach może być tematem trudnym. A to jest w jednym miejscu, a to akurat tę część szkoły pominięto przy kładzeniu instalacji. Problem może dotyczyć szczególnie pomieszczeń świetlic, o których często nie myśli się w kontekście dostępu do sieci.

Powyższa sytuacja nie jest jednak beznadziejna. Zapewnienie możliwości korzystania z naszego systemu nie wymaga bardzo dużych nakładów, a rozwiązań jest co najmniej kilka.

Najbardziej oczywistym z nich jest położenie brakującego odcinka instalacji kablowej – wbrew pozorom nie jest to duża inwestycja.

Mniej oczywistym i znanym rozwiązaniem jest wykorzystanie transmiterów sieciowych. Dzięki tym urządzeniom stworzenie dostępu do internetu w konkretnym pomieszczeniu może zająć 5-10 minut.

Co to takiego?

Transmiter sieciowy to urządzenie, za pomocą którego można przekazać „sygnał” sieciowy poprzez instalację elektryczną.

Nie wnikając zbytnio w szczegóły techniczne – zestaw składa się z dwóch urządzeń. Jedno z nich włączamy do gniazdka elektrycznego znajdującego się w pomieszczeniu, w którym dysponujemy siecią kablową (urządzenie A), a drugie do gniazdka elektrycznego w pomieszczeniu, do którego tę sieć chcemy „dostarczyć” (urządzenie B).

Następnie do urządzenia A podłączamy sieć kablową, a do urządzenia B komputer, który ma mieć dostęp do internetu.

I… już.

Jedyne na co należy zwrócić uwagę (i dowiedzieć się u elektryka) to odległość liczona „po kablu” dzieląca oba gniazdka (każdy z producentów podaj teoretyczny zasięg jego rozwiązania, jednak należy podchodzić do tych danych ostrożnie i liczyć 2/3 z deklarowanej odległości) i fakt, że muszą być zasilane z tej samej fazy (zdecydowanie należy zapytać elektryka 😉 ).

A ile to kosztuje? Podstawowy zestaw transmitera (dwa urządzenia) można kupić już za ok. 100 zł.

W podobny sposób można zapewnić w pomieszczeniu sieć bezprzewodową – sposób konfiguracji opisywany jest przez każdego producenta transmitera z opcją Wi-Fi.